wtorek, 10 stycznia 2012

"Nieumarła i niezamężna" - czyli nie przekupisz mnie nowymi szpilkami! Nie, nie zabieraj mi ich.

Tytuł: Nieumarła i niezamężna
Tytuł oryginalny: Undead and Unwed
Seria: Królowa Betsy
Autor: Maryjanice Davidson
Wydawnictwo: Amber

Recenzja:
    Nieumarła i niezamężna  pierwsza odsłona perypetii nowo przemienionej Betsy w wampira i to nie byle jakiego.
Davidson Mary Janice stworzyła historie na miarę sexu w wielkim mieście w wersji wampirze czyli nic nie jest ważniejsze od nowej kolekcji  ślicznych szpilek od Prady lub Jimmy Choo.
Może się wydawać, że główną bohaterkę może do śmierci doprowadzić już tylko pozbawienie głowy, jednak lepszą bronią przeciwko niej są…. beznadziejne buty.
Po autorce można byłoby się spodziewać lepszego stylu i chodź przyznam, że książka do najlepszych nie należy, to jednak ma w sobie to coś, co przyciąga czytelnika ;)
Pewnie zapytacie co ;)
Dużo humoru, a właściwie to czasami idiotycznie głupie zachowania głównej bohaterki doprowadzają do łez. Nie jedna z nas czytając to co robi Betsy strzeliła by się w czoło, potocznie mówiąc, jednak nic nie poprawia tak zepsutego dnia, jak brednie i wpadki, których nie jesteśmy głównymi bohaterami.
Do tego sprawę komplikuje piekielnie przystojny wampir, który chce pomóc Betsy, jednak ona z uporem maniaczki odtrąca jego pomoc.
Po przemianie w wampira Elizabeth musiała do wszystkiego dojść sama, na początku myślała że Pan na górze się pomylił i za wszelką cenę chciała się zabić, jednak nic nie pomagała, rzuciła się z dachu, wieżowca, wpadła pod śmieciarkę, próbowała się utopić co skończyło się godzinnym spacerem po dnie rzeki. Poszła nawet do kościoła, gdy okazało się że jest wampirem, ale nawet woda święcona nie pomogła.
Według jednej z ksiąg nieumarłych Betsy ma zostać królową wampirów, jednak jak może nią zostać osoba, która ma mentalność nastolatki, a także jej zachowanie.  Przyszła królowa nie chce pomocy, ani nie chce uczestniczyć w życiu politycznym wampirów, jednak pewien osobnik płci przeciwnej ciągle ją „zadręcza”, a także pomaga w najmniej spodziewanych momentach. Na koniec to Betsy przyjdzie z pomocą Sinclairowi i uratuje mu życie, czym przypieczętuje jedna z przepowiedni księgi. Jednak to nie wszystko, ponieważ księga o nowej królowej mówi o wiele więcej, co diametralnie zmieni jej życie i stosunki do przystojnego, aroganckiego i pewnego siebie wampira. Jakby tego było mało Tina, nowa przyjaciółka w  świecie nieumarłych, wydaje się bardziej oddana Sinclair’owi niż nowej królowej, co prowadzi do wielu tajemnic i komplikuje wiele spraw.
Mimo tego, ze autorka starała się zrobić z tego historię pełną akcji, wyszła jej z tego przekomiczna komedia, z niepoprawnie zwariowaną Betsy na czele.
Polecam, może nie jest to najlepsza książka jaką czytałam,  jednak na pewno was rozbawi .


1 komentarz:

  1. Recenzja fajna, trochę jednak piszesz trochę skomplikowanie:P
    A książka...cóż, przygody wampirzej blondynki w dosłownym znaczeniu. Czytałam już jakiś czas temu, ale głupota jej do tej pory siedzi mi w pamięci:P

    OdpowiedzUsuń